wtorek, 20 października 2009

Dzien 146 - Agra, czyli historia Taj Mahal wedlug BiG








Pewien sultan mial zone, ktora mu wydala na swiat czternascioro dzieci (!). Przy porodzie ostatniego niestety zmarla. Wtedy to pograzony w bolu sultan postanowil wybudowac na jej czesc najpiekniejsza, najdrozsza, najwieksza budowle jaka mogl sobie wyobrazic. Sprowadzil marmur z Rajastanu, najlepszych robotnikow z Persji. Pracowali przez siedemnascie lat zanim ukonczyli swoje dzielo.

Potem jeszcze chcial wybudowac drugi palac - tym razem z czarnego marmuru. Wtedy do akcji wkroczyl jego syn, ktory rozumial ze mamusia nie potrzebuje nastepnego pomnika, a ponadto w obliczu straszliwej biedy w kraju, pieniadze moznaby nieco lepiej spozytkowac. Gdy mimo argumentow syna, ojciec nie zaprzestawal planowania kolejnego palacu, praktycznie myslacy syn uwiezil starego. Byl przy tym na tyle litosciwy, ze dal mu cele w forcie z widokiem na bialy palac. Od tej pory ojciec mogl sobie podziwiac biale cudo i marzyc o takim samym tylko czarnym. Patrzymy z fortu w kierunku bialego kolosa i tak sobie myslimy, ze fajowsko by bylo, jakby po drugiej stronie rzeki jednak stal jego czarny negatyw :-)

Brak komentarzy: