piątek, 10 lipca 2009

Dni 42-43 - Hong Kong

I znowu kontrasty jakich na tym swiecie nie brakuje - z tej biednej Kambodzy, gdzie zycie ogromnej wiekszosci ludzi to codzienna walka o zapewnienie najbardziej podstawowych potrzeb, lecimy do Hong Kongu, jednego z najbogatszych panstw-miast swiata. Luksusowe lotnisko, luksusowy autobus, metro, auta i autostrady. Nawet klimat maja lepszy - tyle samo slonca ale nie tak wilgotno; po raz pierwszy od ponad miesiaca czuc, ze jest czym oddychac.

Luksus tego miasta niestety konczy sie dla nas na progu hotelu. Mamy to, za co placimy. Budynek-legenda: Chungking Mansions. Najtansze noclegi w miescie. Na kazdym pietrze tego leciwego i zatechlego wiezowca znajduje sie inny hotelik powstaly przez adaptacje pokoi w dawnych mieszkaniach. Nasz pokoj ma nawet prysznico-kibel, dwa-w-jednym na 0.7 m.kw.! Ale nie mamy tu sie plawic w luksusach tylko zobaczyc to fantastycznie polozone miasto. Panorama miasta noca rzeczywiscie zapiera dech w piersiach. Ogladamy conocny pokaz swiatel. Wiezowce w roznych czesciach miasta rozswietlaja sie na kolorowo w takt muzyki. Spektakularne widowisko.

Na drugi dzien jedziemy ponadstuletnim tramwajem linowym na Victoria Peak, wzgorze gorojace nad miastem. Teraz nawet najwyzsze wiezowce sa pod nami. Spacerkiem schodzimy w dol i jemy pyszny obiad przy jednym stole z Chinczykami w tradycyjnej jadlodajni. Potem spacerkiem po starych uliczkach i tradycyjnych targach, powrot tramwajem pietrowym - jedyna linia na swiecie.

Niewiarygodne jak tu wszystko sobie zorganizowali i doregulowani. Na kazdym kroku tabliczka cos na- lub zakazujaca. Skarpy w parku oblane sa betonem i kazda ma tabliczke ze swoim numerem rejestracyjnym. Mimo ze Brytyjczycy przekazali Hong Kong chinskim wladzom juz 12 lat temu, w mysl zasady "jedno panstwo, dwa systemy" panstwo-miasto utrzymalo swoja odrebna administracje, walute, samorzad, Pekin odpowiada jedynie za kwestie obronnosci i polityki zagranicznej. Ma tak byc do 2047 roku. Poki co maja tu duzy wzrost liczby turystow z Chin. (i maly wzrost tych z Polski :-)).

Chinglish - angielski jest powszechnie znany i uzywany przez ludnosc Hong Kongu. Styl rozni sie jednak znacznie od oryginalu i trzeba przyznac, ze niektore konstrukcje sa wielce kreatywne i wzbudzaja wesolosc, np:
"No abrupt open. Beware of person behind the door" (na drzwiach, znaczy mniej wiecej "Nie otwierac znienacka. Strzez sie osoby za drzwiami").






Brak komentarzy: