sobota, 11 lipca 2009

Dzien 44 - Chiny

troche zaparlo nam dech w piersiach, wiec na razie bez slow:
pare zdjec z Yangshuo/a few photos here

4 komentarze:

Aga pisze...

Kochani usmialismy sie z Arem "po pachy" zdjecie Grzesia na rowerku jest "the best" ;-) Super widziec Wasze usmiechniete buzie...a miejsce rzeczywiscie przepiekne. Trzymajcie sie dzielnie.
aa

Marta pisze...

Hej Kochani!
Fantastyczne zdjecia z Chin, zupelnie jak obrazki w ksiazkach! Grzes wszystkiego naj naj naj w Twoje Urodzinki!

A widzieliscie zacmienie slonca?

Marta, Loy, Philip (wciaz jeszcze we trojke)

Anonimowy pisze...

Kochani! Wiecej, prosze, wiecej i wiecej!!!! Sciskam cieplo, szczegolnie Solenizanta Szczesciarza! MBdt

Anonimowy pisze...

Ale wam Bosko !!!!!!
Calusy
Viola